To co się wydarza jest właściwe i powinno uzyskać wsparcie. Określone zdarzenie wygląda na złe lub na niekorzystne* tylko wówczas, gdy nie rozumiemy dostatecznie kontekstu danego zjawiska czy zdarzenia.(Joe Goodbread w Dreambody Toolkit)

*wyjatkiem sa naduzycia!

Nie da się wieść przyjemnego życia jeśli nie żyje się mądrze, dobrze i sprawiedliwie i nie da się żyć mądrze i dobrze i sprawiedliwie, nie żyjąc przyjemnie. (Epikur)

wtorek, 30 sierpnia 2011

Metapoznanie 4

Czestym przekonaniem z jakim przychodza ludzie jest: jestem nic wart, nic mi sie nie udaje. Konsekwentnie do tej pierwotnej mysli dolacza sie gorsze samopoczucie, co znow powoduje wiecej negatywnych mysli i jeszcze gorsze utkwienie w myslowej pulapce. Sposob na takie mysli-przekonania jest nastepujacy:

1. zapytaj siebie jakie sa wszystkie przeslanki (argumenty) tego wniosku, ze jestes bezwartosciowy. Wypisz je sobie na kartce i ponumeruj. Zapytaj sie przy tym: skad wiem, ze jestem do kitu? Czy ktos mi tak powiedzial? Czy zaslyszalem to w radio/tv? Jakie sa argumenty logiczne a jakie mniej? Czy znasz cala prawde?

2. pomysl sobie, ze osoba, ktorej ufasz i ktora szanujesz (przywolaj ja w pamieci), rowniez ma takie przekonanie, ze jest do kitu i bezwartosciowa itd. Czy zgadzasz sie z jej pogladam i dlaczego? Czy inaczej widzisz jej sytuacje? Zapytaj jej jak ona widzi twoj poglad, ze ty jestes do kitu? Czy oceniasz fair i obiektywnie? Czy myslisz rozsadnie?

3.ok, ok, zalozmy, ze masz racje i jestes totalnie do kitu. No i co z tego? Jesli masz racje i kazdy to potwierdza, jak sie zachowujesz pod wplywem, tego ze masz racje? Czy zachowujesz sie normalnie, stosownie do tylko przeciez przekonania, czy nerwowo i panicznie, a przeciez to tylko przekonanie.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza