Czlowiek ma ta cenna wlasciwosc, ze jest w stanie (przy odrobinie inteligencji) zobaczyc siebie z dystansu, osobiste trudnosci i problemy psychiczne takze. Emocje zwane negatywnymi prowadza czlowieka do podstawowego wniosku w stylu: ojej cos jest nie tak. Co ciekawe emocje pozytywne nie maja juz takiej wartosci informacyjnej i donikad nie prowadza, chyba ze do leniwej bezproduktywnosci. Zwykle czujemy i wiemy, ze cos jest nie tak, choc jeszcze nie nazywamy tego, nie znamy nazwy dla tego czegos.Nastepnie jesli dyskomfort jest nasilony, a nie tylko umiarkowany czy maly, chcemy pozbyc sie niechcianego stanu. Depresyjne mysli potrafia wracac jak bumerang, a nie ugruntowane, slabe poczucie wlasnej wartosci chwieje sie w zaleznosci jak zawieje wiatr sytuacji zewnetrznej. Czlowiek dazy do harmonii i spojnosci, wiec chce swoj obraz swiata i siebie w nim utrzymac jako sprzyjajacy sobie i nic w tym dziwnego.
Tym co utrzymuje czlowieka w niechcianym polozeniu psychicznym sa bledy poznawcze, ktore sam stosuje i nawet nie wie, ze mysli nierozsadnie. Kilka najistotniejszych bledow poznawczych to:
-wysuwanie wnioskow nie uwzgledniajac wszystkich przeslanek
-koncentracja na przeslance ekstremalnej (zwykle o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym)
-blad nadmiernej generalizacji
-przeskakiwanie zbyt szybkie do konkluzji
-wiele innych.
Zwykle uswiadamiamy sobie dopiero efekt tych bledow, np.gorsze samopoczucie, zawirowania.
Sztuka zobaczyc nasze przekonania o sobie w procesie powstawania, od szczegolu do ogolu. Jest to nazywane treningiem metakognicyjnym i wykorzystywane w wielu formach stacjonarnej terapii.
,bo w zyciu wazna jest przyjemnosc ...Przyjemność jest bożym darem dla tych, którzy identyfikują się z życiem, którzy umieją cieszyć się jego pięknem i splendorem. Zycie w zamian obdarza ich miłością i chwałą. Przyjemność jest rzeczą ulotną, umacniajmy ją więc w naszych myślach, gdyż w niej spoczywa sens życia.
To co się wydarza jest właściwe i powinno uzyskać wsparcie. Określone zdarzenie wygląda na złe lub na niekorzystne* tylko wówczas, gdy nie rozumiemy dostatecznie kontekstu danego zjawiska czy zdarzenia.(Joe Goodbread w Dreambody Toolkit)
*wyjatkiem sa naduzycia!
Nie da się wieść przyjemnego życia jeśli nie żyje się mądrze, dobrze i sprawiedliwie i nie da się żyć mądrze i dobrze i sprawiedliwie, nie żyjąc przyjemnie. (Epikur)
*wyjatkiem sa naduzycia!
Nie da się wieść przyjemnego życia jeśli nie żyje się mądrze, dobrze i sprawiedliwie i nie da się żyć mądrze i dobrze i sprawiedliwie, nie żyjąc przyjemnie. (Epikur)
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
niedziela, 28 sierpnia 2011
Metapoznanie 3
Metapoznanie oznacza myslenie o wlasnym mysleniu, czyli o wlasnych procesach myslowych. Inaczej mozna powiedziec, ze jest to umiejetnosc u-swiadamiana sobie wlasnego przechodzenia mentalnego od przeslanek do wnioskow, formulowania uogolnien na temat siebie (jestem ok czy nie ok) i swiata. Proces ten zachodzi caly czas, po czesci przebiega nieswiadomie, ale zawsze mozna mu sie przyjrzec i odtworzyc te droge od przeslanek do wniosku.
Wnioski jako produkty naszego myslenia daza do spojnosci, czyli unikamy sytuacji, kiedy powoduja one dyskomfort albo ambiwalencje w nas ( konflikt, sprzeczne uczucia). Swiat jest jednak zbyt zlozony i nie da sie unikac ambiwalencji - czesto chcemy miec dwie rzeczy naraz choc mozemy tylko jedna, nie wiemy jak wybrac mniejsze zlo, kiedy dwa wybory bywaja jednakowo zle, kochamy i nienawidzimy ta sama osobe, chcemy zjesc ciastko i miec ciastko (lub ladna figure).
Ogolnie czlowiek dazy do unikania zlego samopoczucia i do wygody.
Jak wiec unikac ambiwalencji i konfliktow z samym soba? Jak udaje sie to robic? Co pomaga temu procesowi? Co sprzyja dobremu samopoczucia i zaufaniu do siebie i swiata - oto pytania na nastepny tydzien :)Zapraszam
Wnioski jako produkty naszego myslenia daza do spojnosci, czyli unikamy sytuacji, kiedy powoduja one dyskomfort albo ambiwalencje w nas ( konflikt, sprzeczne uczucia). Swiat jest jednak zbyt zlozony i nie da sie unikac ambiwalencji - czesto chcemy miec dwie rzeczy naraz choc mozemy tylko jedna, nie wiemy jak wybrac mniejsze zlo, kiedy dwa wybory bywaja jednakowo zle, kochamy i nienawidzimy ta sama osobe, chcemy zjesc ciastko i miec ciastko (lub ladna figure).
Ogolnie czlowiek dazy do unikania zlego samopoczucia i do wygody.
Jak wiec unikac ambiwalencji i konfliktow z samym soba? Jak udaje sie to robic? Co pomaga temu procesowi? Co sprzyja dobremu samopoczucia i zaufaniu do siebie i swiata - oto pytania na nastepny tydzien :)Zapraszam
sobota, 30 lipca 2011
Metapoznanie 2
Czy prawda jest osiagalna i czy warta "zachodu"?
Pewnosc absolutna, stu procentowosc, dawalaby czlowiekowi absolutne bezpieczenstwo, tyle ze jest ono niemozliwe.
Ludzie szukaja prawdy absolutnej w obszarach, w ktorych i tak skazani sa na porazke poniewaz:
- rzeczy sa zalezne od indywidualnego smaku np.sztuka, muzyka...
- rzeczy sa zalezne od definicji np.definicja inteligencji (ilez ich jest!), czyli zaden profesor nie wie tak naprawde czym jest inteligencja, inaczej nie byloby tylu "podejsc" teoretycznych
- rzeczy zmieniaja sie, sa zmienne z natury rzeczy np.milosc, zaufanie
- rzeczy sa zalezne od kultury-trendow, polityki, autorytetow, w ktorej sa postrzegane i przezywane np. co to jest meskosc?
Musimy wiec akceptowac rzeczy, takimi jakie sa, czyli, ze sa nie-stuprocentowe, czyli mozna by rzec, ze nieprawdziwe?
Buddyzm mowi, ze wszelkie kategorie myślenia, punkty widzenia itd., naukowy racjonalizm zniekształcają prawdę, nieświadomie zmuszając umysł ludzki do rozpatrywania rzeczy w skrępowany i stronniczy sposób - inaczej mowiac naukowy. Ludzie sa zatem niezdolni do wyjscia poza konwencjonalne prawdy, a nawet sa zdolni poswiecac zycie, aby konwencjonalne prawdy rozumowo uznac za absolutne.
Skad ta potrzeba? Powstaje z tego fanatyzm i obsesje na punkcie jedynej prawdy, poniewaz prawda konwencjonalna nigdy nie bedzie absolutna. Jest to podstawowy blad nierozrozniania (rzadko kto to zauwaza).
Do prawdy absolutnej zblizamy sie tylko wtedy, kiedy jestesmy w stanie myslec metakognicyjnie, z boku, z dystansu patrzac, na wlasne procesy myslowe i psychiczne, z perspektywy swiadka (ale nie chodzi mi o swiadka Jehowy!), transcendentnie.
Rozum i zdobywanie stopni naukowych, to tylko poziomy konwencjonalnej prawdy i oddawanie jej czci ; prawda absolutna jest calkowita nieobecnoscia rozumu w znaczeniu konwencjonalnego, dualistycznego myslenia. Co wtedy pozostanie, kiedy odetniemy dualistyczny rozum?
Wystarczy spojrzec w morze...
..a tam pustka..przestrzen..
Cognosce te ipsum /poznaj samego siebie/
Pewnosc absolutna, stu procentowosc, dawalaby czlowiekowi absolutne bezpieczenstwo, tyle ze jest ono niemozliwe.
Ludzie szukaja prawdy absolutnej w obszarach, w ktorych i tak skazani sa na porazke poniewaz:
- rzeczy sa zalezne od indywidualnego smaku np.sztuka, muzyka...
- rzeczy sa zalezne od definicji np.definicja inteligencji (ilez ich jest!), czyli zaden profesor nie wie tak naprawde czym jest inteligencja, inaczej nie byloby tylu "podejsc" teoretycznych
- rzeczy zmieniaja sie, sa zmienne z natury rzeczy np.milosc, zaufanie
- rzeczy sa zalezne od kultury-trendow, polityki, autorytetow, w ktorej sa postrzegane i przezywane np. co to jest meskosc?
Musimy wiec akceptowac rzeczy, takimi jakie sa, czyli, ze sa nie-stuprocentowe, czyli mozna by rzec, ze nieprawdziwe?
Buddyzm mowi, ze wszelkie kategorie myślenia, punkty widzenia itd., naukowy racjonalizm zniekształcają prawdę, nieświadomie zmuszając umysł ludzki do rozpatrywania rzeczy w skrępowany i stronniczy sposób - inaczej mowiac naukowy. Ludzie sa zatem niezdolni do wyjscia poza konwencjonalne prawdy, a nawet sa zdolni poswiecac zycie, aby konwencjonalne prawdy rozumowo uznac za absolutne.
Skad ta potrzeba? Powstaje z tego fanatyzm i obsesje na punkcie jedynej prawdy, poniewaz prawda konwencjonalna nigdy nie bedzie absolutna. Jest to podstawowy blad nierozrozniania (rzadko kto to zauwaza).
Do prawdy absolutnej zblizamy sie tylko wtedy, kiedy jestesmy w stanie myslec metakognicyjnie, z boku, z dystansu patrzac, na wlasne procesy myslowe i psychiczne, z perspektywy swiadka (ale nie chodzi mi o swiadka Jehowy!), transcendentnie.
Rozum i zdobywanie stopni naukowych, to tylko poziomy konwencjonalnej prawdy i oddawanie jej czci ; prawda absolutna jest calkowita nieobecnoscia rozumu w znaczeniu konwencjonalnego, dualistycznego myslenia. Co wtedy pozostanie, kiedy odetniemy dualistyczny rozum?
Wystarczy spojrzec w morze...
..a tam pustka..przestrzen..
Cognosce te ipsum /poznaj samego siebie/
piątek, 22 lipca 2011
Trzy definicje
1. A. Einstein (fizyk) : "Byc religijnym to znalesc odpowiedz na pytanie o sens zycia"2. L. Wittgenstein (filozof) : "Wierzyc w Boga to znaczy widziec, ze zycie ma sens"
3. V. Frankl (psychiatra) : "Religia to spelnienie woli sensu zycia"
Wierzacy wierza w sens zycia, ale czy ktos, kto wierzy w sens zycia jest automatycznie wierzacym w Boga i religijnym?
poniedziałek, 18 lipca 2011
Natura
W naturze czujemy sie tak dobrze, poniewaz ona nas nie ocenia.
Ach, jeszcze tylko pare dni,,,pare dni,,, i rusza dla mnie dni i pory roku, krazyc zacznie znow obieg krwi, pare dni, tesknota i oczekiwanie, wytrzymasz? Wytrzymam! Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...(sic!)
In der Natur fühlen wir uns so wohl, weil sie kein Urteil über uns hat.(F.Nietzsche)
Ach, jeszcze tylko pare dni,,,pare dni,,, i rusza dla mnie dni i pory roku, krazyc zacznie znow obieg krwi, pare dni, tesknota i oczekiwanie, wytrzymasz? Wytrzymam! Co mnie nie zabije to mnie wzmocni...(sic!)
In der Natur fühlen wir uns so wohl, weil sie kein Urteil über uns hat.(F.Nietzsche)
czwartek, 14 lipca 2011
Wild nights
Wild nights - wild nights!
Were I with thee
Wild nights should be
Our luxury!
Futile the winds
To a heart in port -
Done with the compass,
Done with the chart!
Rowing in Eden -
Ah, the sea!
Might I moor
Tonight in thee
Dzikie noce dzikie noce
a w nich Ty i Ja
dzika slodycz pic by mozna ah..do bialego dnia..
Wioslujac przez raj ah..do morza
marze by w tobie w te noc zacumowac..
Dzikie noce..
Were I with thee
Wild nights should be
Our luxury!
Futile the winds
To a heart in port -
Done with the compass,
Done with the chart!
Rowing in Eden -
Ah, the sea!
Might I moor
Tonight in thee
Dzikie noce dzikie noce
a w nich Ty i Ja
dzika slodycz pic by mozna ah..do bialego dnia..
Wioslujac przez raj ah..do morza
marze by w tobie w te noc zacumowac..
Dzikie noce..
czwartek, 7 lipca 2011
Metapoznanie 1
Czlowiek jest zmuszony sam tlumaczyc sobie swiat, nie dysponuje nieograniczona wiedza na temat np. tego dlaczego zyje, do czego jest jego zycie przeznaczone, dlaczego musi umrzec, dlaczego stalo sie tak a nie inaczej. Wiele egzystencjalnych pytan musi byc wyjasnione, zeby w ogole zyc.
Do wyjasniania sobie swiata sluza schematy poznawcze, ktore w osobistym rozwoju krok po kroku odpowiadaja gdzie czlowiek widzi przyczyny swoich dzialan i emocji, jak ocenia to co widzi i jak rozumie wszystko. Powstaje na tym gruncie przez lata rozwijany obraz swiata i zycia, indywidualnie skonstruowany i bardzo znaczacy, w zaleznosci jednak od zaangazowania w jego tworzenie ( podczas terapii trzeba sie zaangazowac!), moze byc sprzyjajacy czlowiekowi albo deprymujacy go..
Jak wazne sa te znaczenia osobiste nadawane zyciu mozna zobaczyc na przykladzie depresyjnych schematow poznawczych jakie stosuja chorzy na depresje i nie tylko ci.. Depresyjni cierpia z powodu schematow, negatywnych i katastrofalnych znaczen nadawanych samemu sobie, przyszlosci i swiatu. A pochodza one z takich wplywow jak:
- 1 wczesne doswiadczenia wlasne/dziecinstwo/
- 2"moralne" wplywy rodzicow, wychowawcow, kosciola (super ego)
- 3 wplywy mediow, czyli masowego konformizmu
- 4 osobiste refleksje dotyczace naszych poczynan i decyzji: dlaczego to zrobilem?
Punkt czwarty jest najwazniejszy, gdyz dostepny w tu i teraz i metakognicyjny.
Tak tworzymy swoj swiat, dzieki tworzeniu mozemy byc wolni. A wolny jest ten, kto zgadza sie z tym co tworzy :)
Do wyjasniania sobie swiata sluza schematy poznawcze, ktore w osobistym rozwoju krok po kroku odpowiadaja gdzie czlowiek widzi przyczyny swoich dzialan i emocji, jak ocenia to co widzi i jak rozumie wszystko. Powstaje na tym gruncie przez lata rozwijany obraz swiata i zycia, indywidualnie skonstruowany i bardzo znaczacy, w zaleznosci jednak od zaangazowania w jego tworzenie ( podczas terapii trzeba sie zaangazowac!), moze byc sprzyjajacy czlowiekowi albo deprymujacy go..
Jak wazne sa te znaczenia osobiste nadawane zyciu mozna zobaczyc na przykladzie depresyjnych schematow poznawczych jakie stosuja chorzy na depresje i nie tylko ci.. Depresyjni cierpia z powodu schematow, negatywnych i katastrofalnych znaczen nadawanych samemu sobie, przyszlosci i swiatu. A pochodza one z takich wplywow jak:
- 1 wczesne doswiadczenia wlasne/dziecinstwo/
- 2"moralne" wplywy rodzicow, wychowawcow, kosciola (super ego)
- 3 wplywy mediow, czyli masowego konformizmu
- 4 osobiste refleksje dotyczace naszych poczynan i decyzji: dlaczego to zrobilem?
Punkt czwarty jest najwazniejszy, gdyz dostepny w tu i teraz i metakognicyjny.
Tak tworzymy swoj swiat, dzieki tworzeniu mozemy byc wolni. A wolny jest ten, kto zgadza sie z tym co tworzy :)
czwartek, 30 czerwca 2011
niedziela, 26 czerwca 2011
Niebo i drzewa
Ludzie trafiają do nieba nie dlatego, że opanowali swoje namiętności, rządzili nimi lub ich nie mieli, ale dlatego, że kultywowali rozumienie świata i ludzi.
Głupi nie widzi tego samego drzewa, ktore madry widzi czlowiek. /Blake/
Głupi nie widzi tego samego drzewa, ktore madry widzi czlowiek. /Blake/
piątek, 24 czerwca 2011
Drzwi Otwarte
Gdyby drzwi percepcji zostały oczyszczone, wszystko wydawałoby się nam takie jakie jest - nieskończone.
If the doors of perception were cleansed everything would appear to man as it is, infinite.
Noc jest młoda pełna wytchnienia Nie potrafię opisać jej stroju Nastręczy spełnienie niezwykłych żądz Wszystko o czym pomyślisz Wszystko, by przypodobać się swemu gościowi...
Czasem gdy wszystko wiruje
a cała szpetność oddala się
w głęboki sen
Przychodzi przebudzenie
a reszta jest prawdą.
Gdy ciało niszczeje
duch rośnie w siłę.
gdy
duch
słabnie
pojawia się
forma
/J.M.,Ch.B.,W.B./
wtorek, 21 czerwca 2011
Kiedys Slonce bylo Bogiem..
Krotko po 19 Slonce wejdzie w znak Raka, a to oznacza poczatek astronomicznego lata. Hurra! Uwielbiam kolor zolty! Stań się słońcem, a wszyscy cię zobaczą:)
Gdyby slonce i księżyc zaczęły wątpić, natychmiast by zgasły. /Blake/
niedziela, 19 czerwca 2011
Dlaczego warto byc neurotycznym/neurotykiem?
Neurotyzm to emocjonalna labilność (zmiennosc).Tutaj ważna jest odpowiedź na pytania: jak szybko mnie coś denerwuje, jak często się martwię, jak często czuję się źle (bez wiedzy właściwie dlaczego właściwie się źle czuje), czy biorę sobie dużo do serca.
Neurotyczność to podatność na doświadczanie calego spektrum tzw.negatywnych emocji - leku, poczucia winy, gniewu; depresyjność, nadwrażliwość, nadmierny samokrytycyzm.
Jest to tez większa podatność na stres psychologiczny i większa wrażliwość interpersonalna. Reakcje osoby neurotycznej, czyli labilnej emocjonalnie są czasem nieadekwatne do bodźca, dłużej w organizmie pozostawiają tzw. wzburzenie, które zużywa wiele energii. Przez to powrót do stanu emocjonalnej normalności jest dłuższy, niż u osób mniej neurotycznych.
Dlatego bardzo ważne jest indywidualne odkrycie, co najlepiej mnie regeneruje, odstresowuje i konieczne stosowanie tych metod!
Osoby stabilniejsze emocjonalnie lepiej radzą sobie w sytuacjach stresu, lepiej znoszą sytuacje choroby i kryzysy.
Osoby bardziej neurotyczne potrafią (kiedy są przy tym otwarte) lepiej poczuć innych, umieją współczuć, wczuwać się. Jak nic innego takie cechy neurotyczne wpływają na umiejętność „przenoszenia” niezadowolenia w inny wymiar, na którym mogą coś z niego kreatywnie „wycisnąć” np. pisanie, sztuka, muzyka. Dlatego też neurotyczni ludzie to artysci, wrażliwi na przejawy piękna czynią ten świat piękniejszym. Są wrażliwsi na niuanse życia i mają często bardzo rozwiniętą inteligencje duchowa.
Musi zostac wiec uswiadomiony fakt, ze:
a) granica miedzy zdrowym a chorym czyt.neurotycznym jest plynna ( neurotyczne sklonnosci ma kazdy!)
b) obraz chorobowy jest determinowany socjokulturowo np.w Europie neurotyk jest inny niz neurotyk chinski
c) neurotycznosc ma pozytywny aspekt tzn: stanowi alarm nie-przezytego zycia, a takze protest przeciwko nieadekwatnemu srodowisku zycia i jego chorobowym czynnikom, przede wszytskim tym wczesnodzieciecym czynnikom
d) leczenie neurotyka nie polega na bezkrytycznym dopasowywaniu go do obowiazujacych norm srodowiska ani na wychowywaniu bezstresowym. Chodzi raczej o wypracowanie wiekszej swiadomosci siebie, wiekszej tolerancji na konflikty, wydobycie zdolnosci, ktore pozwola szczerze doswiadczac zycia, pracy i milosci, przy tym takze o zdrowa umiejetnosc powstrzymania sie, kiedy nie da sie inaczej:)
Innymi slowy chodzi o wieksza sile Ja!
"wo Es war, soll Ich werden" (Freud)
Neurotyczność to podatność na doświadczanie calego spektrum tzw.negatywnych emocji - leku, poczucia winy, gniewu; depresyjność, nadwrażliwość, nadmierny samokrytycyzm.
Jest to tez większa podatność na stres psychologiczny i większa wrażliwość interpersonalna. Reakcje osoby neurotycznej, czyli labilnej emocjonalnie są czasem nieadekwatne do bodźca, dłużej w organizmie pozostawiają tzw. wzburzenie, które zużywa wiele energii. Przez to powrót do stanu emocjonalnej normalności jest dłuższy, niż u osób mniej neurotycznych.
Dlatego bardzo ważne jest indywidualne odkrycie, co najlepiej mnie regeneruje, odstresowuje i konieczne stosowanie tych metod!
Osoby stabilniejsze emocjonalnie lepiej radzą sobie w sytuacjach stresu, lepiej znoszą sytuacje choroby i kryzysy.
Osoby bardziej neurotyczne potrafią (kiedy są przy tym otwarte) lepiej poczuć innych, umieją współczuć, wczuwać się. Jak nic innego takie cechy neurotyczne wpływają na umiejętność „przenoszenia” niezadowolenia w inny wymiar, na którym mogą coś z niego kreatywnie „wycisnąć” np. pisanie, sztuka, muzyka. Dlatego też neurotyczni ludzie to artysci, wrażliwi na przejawy piękna czynią ten świat piękniejszym. Są wrażliwsi na niuanse życia i mają często bardzo rozwiniętą inteligencje duchowa.
Musi zostac wiec uswiadomiony fakt, ze:
a) granica miedzy zdrowym a chorym czyt.neurotycznym jest plynna ( neurotyczne sklonnosci ma kazdy!)
b) obraz chorobowy jest determinowany socjokulturowo np.w Europie neurotyk jest inny niz neurotyk chinski
c) neurotycznosc ma pozytywny aspekt tzn: stanowi alarm nie-przezytego zycia, a takze protest przeciwko nieadekwatnemu srodowisku zycia i jego chorobowym czynnikom, przede wszytskim tym wczesnodzieciecym czynnikom
d) leczenie neurotyka nie polega na bezkrytycznym dopasowywaniu go do obowiazujacych norm srodowiska ani na wychowywaniu bezstresowym. Chodzi raczej o wypracowanie wiekszej swiadomosci siebie, wiekszej tolerancji na konflikty, wydobycie zdolnosci, ktore pozwola szczerze doswiadczac zycia, pracy i milosci, przy tym takze o zdrowa umiejetnosc powstrzymania sie, kiedy nie da sie inaczej:)
Innymi slowy chodzi o wieksza sile Ja!
"wo Es war, soll Ich werden" (Freud)
czwartek, 16 czerwca 2011
Ziemia, planeta ludzi
Patrz w niebo (czy pod nogami jest az tak ciekawie?), wyprostuj plecy i wyciagnij sie w gore... ku morzom gwiazd, słońc, mgławic asteroidow, chmur, ognistych ogonow przyczepionych do komet. Myśl o karuzeli gwiazd i ich satelitów, Jowiszu, Saturnie, Marsie, Wenus, Merkurym...pomysl jaki jestes malutki...i o tym, ze wkrotce do nich dolaczysz..
jak tylko cialo przestanie przeszkadzac doswiadczaniu przestrzenii..
środa, 15 czerwca 2011
Towarzyszu podrozy..
"Stary urzędniku, mój towarzyszu podróży, nikt nigdy nie otworzy ci drzwi do wolności i nie ty jestes winny. Zbudowałeś swój spokój zalewając cementem, jak termit, wszystkie wyloty i wzloty ku światłu. Zwinąłeś się w kłębek w swoim bezpieczeństwie mieszczańskim, w swoich nawykach, w dławiącym rytuale codziennego zycia, wzniosłeś ten skromny szaniec przeciwko wiatrom, przypływom i gwiazdom. Nie chcesz przejmować sie wielkimi problemami, dość trudu kosztuje cię już wysiłek, by zapomnieć swoją kondycję człowieka. Nie jesteś mieszkańcem wędrownej planety, nie zadajesz sobie pytań na które nie ma odpowiedzi: jesteś mieszczuchem z Tuluzy. Nikt nie ujął cię w ramiona, zanim jeszcze nie było za późno. Teraz glina, z której powstałeś, wyschła i stwardniała, nikt nie dobudzi się juz w tobie muzyka, poety czy astronoma, którzy zamieszkiwali moze ciebie kiedyś."
A.De S.Exupery "Ziemia planeta ludzi"
A.De S.Exupery "Ziemia planeta ludzi"
poniedziałek, 13 czerwca 2011
...
"Maly ksiaze..., troche czasu potrzebowalem, aby zrozumiec twoje male, aczkolwiek powazne zycie...
Zrozumialem, ze bardzo dlugo nie zajmowales sie niczym innym oprocz milowania zachodow slonca. Tego wlasnie dowiedzialem sie o poranku czwartego dnia, kiedy powiedziales:
- Kocham zachody slonca, bardzo! Chodz, obejrzyjmy sobie zachod slonca...
- Trzeba jeszcze troche poczekac...
- Na co czekac?
- Zaczekac, az slonce zajdzie.
Wtedy zrobiles bardzo zadziwiona mine a nastepnie zaczales sie do siebie smiac. Powiedziales wtedy:
- Wydaje mi sie bez przerwy, ze jestem w domu!:)
Rzeczywiscie. Kiedy w Stanach jest poludnie, to we Francji, jak kazdy wie, slonce wlasnie zachodzi.
Aby wiec nad Sekwana obejrzec zachod slonca, musialoby sie w jedna minute doleciec z USA do Francji. Niestety Francja jest zbyt daleko. Ale na twojej tak malej planecie wystarczyloby pewnie przesunac troche dalej fotel. Wtedy przezywac mogles zmrok tyle razy, ile sobie zyczyles...
- Pewnego dnia widzialem zachodzace slonce 44 razy...! :)
A chwile pozniej dodales:
- Wiesz przeciez, ze kiedy czlowiek jest prawdziwie smutny, kocha zachody slonca...
- W dzien, w ktorym widziales zachod slonca 44 razy, musiales byc zatem szczegolnie smutny??
Ale maly ksiaze nie odpowiedzial."
/A. De S-Exupery/ Maly Ksiaze
Zrozumialem, ze bardzo dlugo nie zajmowales sie niczym innym oprocz milowania zachodow slonca. Tego wlasnie dowiedzialem sie o poranku czwartego dnia, kiedy powiedziales:
- Kocham zachody slonca, bardzo! Chodz, obejrzyjmy sobie zachod slonca...
- Trzeba jeszcze troche poczekac...
- Na co czekac?
- Zaczekac, az slonce zajdzie.
Wtedy zrobiles bardzo zadziwiona mine a nastepnie zaczales sie do siebie smiac. Powiedziales wtedy:
- Wydaje mi sie bez przerwy, ze jestem w domu!:)
Rzeczywiscie. Kiedy w Stanach jest poludnie, to we Francji, jak kazdy wie, slonce wlasnie zachodzi.
Aby wiec nad Sekwana obejrzec zachod slonca, musialoby sie w jedna minute doleciec z USA do Francji. Niestety Francja jest zbyt daleko. Ale na twojej tak malej planecie wystarczyloby pewnie przesunac troche dalej fotel. Wtedy przezywac mogles zmrok tyle razy, ile sobie zyczyles...
- Pewnego dnia widzialem zachodzace slonce 44 razy...! :)
A chwile pozniej dodales:
- Wiesz przeciez, ze kiedy czlowiek jest prawdziwie smutny, kocha zachody slonca...
- W dzien, w ktorym widziales zachod slonca 44 razy, musiales byc zatem szczegolnie smutny??
Ale maly ksiaze nie odpowiedzial."
/A. De S-Exupery/ Maly Ksiaze
niedziela, 12 czerwca 2011
sobota, 11 czerwca 2011
Zatrzymaj sie...
Proste Zycie - przepis (prosty) :
- Określ, co jest dla Ciebie najważniejsze, zanotuj sobie do 5 glownych spraw w zyciu, ktore sa dobre i nadaja sens kazdemu dniu
- Usun wszystko inne lub ogranicz do minimum.
czwartek, 9 czerwca 2011
Najlepszy moment dnia...
oprocz jeszcze lepszego wschodu...
jednak nie nie ...
najlepszy jest zachod ...
i pomyslec, ze to tylko objaw ruchu w kosmosie
obrotow Ziemii i tak dalej
a ono sobie tylko tam stoi i wybucha :)
środa, 8 czerwca 2011
Tajemniczy Ogrod
Doprowadzam tylko do bramki,
nie wejde tam za nikogo,
czekam az nacisniesz klamke
a wtedy nic juz nie bedzie tak samo
Tak dziala Tajemniczy Ogrod,
czeka az bedziesz gotowy..
az przebudzisz go ze snu
do Zycia..
za murem schowany
lecz zawsze otwarty..
jesli umiecie patrzec
zobaczycie
ze caly swiat jest Ogrodem..
nie wejde tam za nikogo,
czekam az nacisniesz klamke
a wtedy nic juz nie bedzie tak samo
Tak dziala Tajemniczy Ogrod,
czeka az bedziesz gotowy..
az przebudzisz go ze snu
do Zycia..
za murem schowany
lecz zawsze otwarty..
jesli umiecie patrzec
zobaczycie
ze caly swiat jest Ogrodem..
wtorek, 7 czerwca 2011
Taki pejzaz
...
Tak przychodzimy na swiat,
w taki pejzaz,
ze szpitalami ktore sa tak drogie
ze taniej jest umrzec,
z prawnikami co licza sobie tyle
ze taniej jest przyznac sie do winy,
w kraju gdzie wiezienia sa pelna
a domy wariatow pozamykane,
gdzie masy wynosza glupcow
na bogatych bohaterow.
Przyszedlem na swiat w taki pejzaz
chodze i zyje poprzez ten pejzaz
umre przez ten pejzaz
wykastrowany
wyuzdany
wydziedziczony
przez ten pejzaz...
/Ch.Bukowski/
Tak przychodzimy na swiat,
w taki pejzaz,
ze szpitalami ktore sa tak drogie
ze taniej jest umrzec,
z prawnikami co licza sobie tyle
ze taniej jest przyznac sie do winy,
w kraju gdzie wiezienia sa pelna
a domy wariatow pozamykane,
gdzie masy wynosza glupcow
na bogatych bohaterow.
Przyszedlem na swiat w taki pejzaz
chodze i zyje poprzez ten pejzaz
umre przez ten pejzaz
wykastrowany
wyuzdany
wydziedziczony
przez ten pejzaz...
/Ch.Bukowski/
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













