Pogoda dziś w kratke, ale nie przeszkodziła mi w zaprzegnięciu mojego osiołka do roweru. Moim osiołkiem nazywam moje ciało, gdyż jest czasem tak leniwe i uparte jak osioł. Pojechałam więc dziś osiołkiem do pracy:)Nawet sprawnie mu szło, choć wiatru nie mieliśmy w plecy.
Gdy osiołek pedałował zastanawiałam się nad pewnym zagadnieniem, a mianowicie nad mechanizmem identyfikacji z nauczycielem jako sposobie osobistego rozwoju. W buddyzmie wadżrajany jest to nazywane Guru Jogą i polega na otwarciu się na nauczyciela jako ideału do naśladowania, czyli ideału jakim sami chcielibysmy byc, przejęcie jego cech. Jako że, guru to jednak człowiek dochodzi często do nadużyc, szczegolnie w grupach wyznaniowych i sektach. Lecz jednak sam mechanizm jest w deche, tzn. działa i może przynosić super rezultaty, gory przenosić podobno nawet... Akurat też pobieram od roku lekcje u pewnego nauczyciela, dlatego wpadło mi to do głowy.
Efekty są bardzo duże i winie za nie ten mechanizm. Rzeczywiście skrocił mi drogę do celu bardzo, co nie byłoby możliwe przy uczeniu grupowym. Jest to podobna rzecz jak przy efekcie Pigmaliona. Lecz tak jak w sekcie wystąpił efekt uboczny-uzależnienie do guru. W zasadzie osiągnełam cel-nauczyłam się. Może teraz dla odmiany wezmę francuski, wiadomo guru zna i uczy też francuskiego...
,bo w zyciu wazna jest przyjemnosc ...Przyjemność jest bożym darem dla tych, którzy identyfikują się z życiem, którzy umieją cieszyć się jego pięknem i splendorem. Zycie w zamian obdarza ich miłością i chwałą. Przyjemność jest rzeczą ulotną, umacniajmy ją więc w naszych myślach, gdyż w niej spoczywa sens życia.
To co się wydarza jest właściwe i powinno uzyskać wsparcie. Określone zdarzenie wygląda na złe lub na niekorzystne* tylko wówczas, gdy nie rozumiemy dostatecznie kontekstu danego zjawiska czy zdarzenia.(Joe Goodbread w Dreambody Toolkit)
*wyjatkiem sa naduzycia!
Nie da się wieść przyjemnego życia jeśli nie żyje się mądrze, dobrze i sprawiedliwie i nie da się żyć mądrze i dobrze i sprawiedliwie, nie żyjąc przyjemnie. (Epikur)
*wyjatkiem sa naduzycia!
Nie da się wieść przyjemnego życia jeśli nie żyje się mądrze, dobrze i sprawiedliwie i nie da się żyć mądrze i dobrze i sprawiedliwie, nie żyjąc przyjemnie. (Epikur)
wtorek, 24 maja 2011
poniedziałek, 23 maja 2011
Animus
Przyszedł do mnie nad ranem. Znowu w śnie zobaczyłam go. Moj Animus znany mi już od miesięcy. Jak zwykle przybrał postać TEGO mężczyzny w sile wieku, czemu właśnie tak wygląda jak ten facet? Nie powiem o kogo chodzi, bo się troche wstydzę. W każdym razie odwiedził mnie again. Nie mogę o tym tak łatwo zapomnieć...Nieświadomość nie rządzi sie prawami logiki, za to zasadą przyjemności. Nic więc dziwnego, że całowaliśmy się z Animusem. Ta osoba znana jest z zamiłowania do palenia papierosow. Kiedy się całowaliśmy czułam ich smak i jego nikotynowy oddech. Do tej pory czuję ten smak w ustach- brr papierosy...Pamiętam jeszcze, że dał mi jakieś zadanie do pisania, jakiś zeszyt czy coś...Jednak był blisko przy mnie, więc nie mogłam się skupić na pisaniu, nic nie wymyśliłam, więc wracaliśmy do całowania coraz namietniejszego. Zacząłam szybko rozpinać jego białą koszulę, guzik po guziku, w doł. Domagałam się bez słow, tej co poniżej, całej reszty. Za chwilkę ją miałam...Według C G..Junga Animus jest archetypem mężczyzny w psychice kobiety. Kontakt z nim symboliczny, taki jak w śnie, "daje" kobiecie siłę, tzw.męską siłę. Jest też sposobem na rozprawienie się z imago rzeczywistego ojca, czyli z introjekcyjnym jego obrazem, powstałym w okresie rozwojowym.
Innymi słowy- jeśli biologiczny ojciec jest zle wspominany i nie sprawdził się, pojawia się jego zastępca. W tym przypadku TEN pan. Seksualne połączenie z Animusem symbolizuje psychiczna symbioze elementow męskich i żeńskich w Psyche kobiety, coś jak płciowy Jing-Jang. Wg Junga rownież dobieramy się w pary na podstawie zgodności Animusa (u kobiety) z Animą (u meżczyzny). Jeśli np. Animus jest "męski", wowczas pasuje do Animy, ktora jest uległa i delikatna. Fizyczne dopasowanie to więc tylko wierzchołek gory lodowej.
W każdym razie dziekuje ci tatusiu :)
PS. papieros-symbol falliczny powiązany z oralnym aspektem...
niedziela, 22 maja 2011
Wyobraż sobie, ze masz dziecko...
W każdym doroslym mieszka dziecko, ktorym wcześniej byliśmy fizycznie i psychicznie, a teraz jesteśmy dorośli. Jednak ono wciąż gdzieś sobie jest, jest jedna z trzech części osobowosci, czyli częścią Ja - do samego końca życia. Kto wie jak się z nim obchodzić jest szcześliwszy i pogodzony z sobą!Wewnętrzne dziecko jest zrodłem radości z rzeczy pozornie niewielkich - tylko dziecko doceni smak loda i radość z zabawy, ruchu, deszczu i słońca. Jak się jest juz samemu rodzicem nie ma czasu na takie pierdoły, typu jakieś wewnętrzne dziecko, w ogole co to za abstrakcja! (chorych psychicznie psychologow:)
Warto zobaczyć jakie jest to nasze nowe wewnetrzne dziecko, czy mu czegos nie potrzeba? Czesto jest ono bowiem zaniedbane, a wtedy jest zrodłem depresji i niezadowolenia. Nikt go nie slucha, wiec buntuje sie, abyś jako Dorosly zauważył je, wysyła wiec do Ciebie sygnały, takie jak niepokoj, lęk, trudności w bliskich relacjach.
Zaniedbane dotąd wewnetrzne dziecko moze nosic w sobie dużo smutku i dużo zlosci, moze zadawac mnostwo pytan, chce byc wreszccie zauważone. Wymaga więc teraz (w końcu) uwagi.
Szczegolnie wtedy, kiedy nie mialo za fajnego dzieciństwa, gdy coś tkwi w przeszłości a wspomnienia męczą. W tej sytuacji najpierw trzeba to dziecko odszukac, najpewniej schowalo sie glęboko w psychicznej szafie, nieświadome, że może przyjść ktoś z pomocą. Na zewnatrz dorosly udaje doroslego i że wszystko jest wspaniale, bo coż ma zrobić...
Zaproś dziecko do siebie, zaopiekuj sie nim i obiecaj mu, ze bedziesz je z tej szafy wyjmował i z nim rozmawiał. Mozna tez kupic mu misia-terapeute. Ja mojemu kupilam i już nie chowa sie do szafy, za to dokazuje ile wlezie. Nie moge jednak pozwolic mu na dominacje, w koncu jednak ja jestem ten Dorosly, więc wiem jak postepowac z tym czasem nieznosnym, marudnym i smutnym dzieciakiem. Na codzien widze u moich pacjentow rowniez smutne i zaniedbane te ich wewnetrzne dzieci. Pokazuje im to wedlug metody trzech stanow ego, ktora przynosi efekty w sprawnym identyfikowaniu stanow emocjanonalnych i narzuconych przez dom rodzinny sposobow myslenia i dzialania. Ma to znaczenie w świadomym budowaniu relacji w doroslym życiu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)